Ciemne wnętrze urozmaicone grą świateł

Czego oczekiwał klient?
Pani Wioletta od początku wiedziała, że chce mieszkania ciemnego — i nie jako kompromis czy efekt uboczny małych okien, ale jako świadomą decyzję estetyczną. Ciemne ściany, ciemna podłoga, ciemne drzwi i łazienki, w których dominuje grafitowy gres i orzechowe drewno. Jedynym źródłem jasności miało być oświetlenie — wielowarstwowe, ukryte, obecne tam, gdzie nikt się go nie spodziewa. Na niespełna 80 metrach kwadratowych w inwestycji ROBYG Nadmotławie powstało wnętrze, które o zmierzchu wygląda zupełnie inaczej niż w ciągu dnia — i obie wersje są celowe.
Co zrobiliśmy?
Do salonu zaproponowaliśmy panele Quickstep w odcieniu ciemnego brązowego dębu i szare ściany, które razem z obwodowym podświetleniem ambientowym przy suficie tworzą efekt miękko świecącej przestrzeni zamiast typowego oświetlenia punktowego. Drzwi wewnętrzne są grafitowe — bezprzylgowe, tak samo ciemne co ościeżnica, z delikatnymi czarnymi klamkami. Łazienka główna ma ścianę akcentową wyłożoną dekoracyjnymi kafelkami z trójwymiarowym reliefem w złoto-grafitowym wzorze geometrycznym — przy podświetleniu okrągłego lustra LED efekt jest bliższy scenografii niż łazienki w standardowym sensie. Szafka w ciemnym orzechowym drewnie z blatem i umywalką nablatową, podświetlenie ambientowe nad szafką, wanna po boku. Drugie WC trzyma tę samą logikę: grafitowy gres, drewniane półki podświetlone od dołu ciepłą taśmą LED, czarny grzejnik i czarny przycisk spłuczki.
Jaki efekt uzyskaliśmy?
Kiedy oświetlenie jest elementem projektu od początku, a nie poprawką na koniec, wnętrze zyskuje głębię, której nie da się kupić żadnym pojedynczym materiałem. Pani Wioletta postawiła na to zakład — i efekt na zdjęciach mówi sam za siebie.
Zobacz inne realizacje
Poznaj koszty teraz! Wykonaj bezpłatną wycenę swojej aranżacji.
